niedziela, 11 sierpnia 2013

Rozdział 45

 Oczami Alex:
Obudziło mnie czyjeś szturchanie. Ziewnęłam i przetarłam oczy. No tak! Mogłam się spodziewać. Mój najdroższy kwiatuszek (sarkazm) stał nade mną i trząsł mną. Co za kretyn. Ziewnęłam i przeciągnęłam się a potem spojrzałam na zegarek. Nie no! Ja go chyba zabiję! Po prostu go zabiję!
- Wstawaj! Czas do szkoły!
- Nie idę. – powiedziałam i przewróciłam się na drugi bok. Louis jednak nie chciał ustąpić i poszedł mnie poszturchiwać z drugiej strony łóżka. Na drugi raz zamknę go na noc w łazience! Przysięgam!
- Jak nie idziesz jak idziesz. – rzekł przez zaciśnięte zęby. – Dziś masz test poprawkowy z matmy! Chcesz oblać ten przedmiot? Nie pozwolę na to! Masz napisać minimum na 5. – dodał śmiejąc się szyderczo.
- Skąd wiesz o teście poprawkowym? – spytałam nagle się ożywiając. Podniosłam się do pół przysiadu.
- Cat i Rose powiedziały abym cię przypilnował bo według nich powiedziałaś cytuję „Mam  gdzieś ten pierdolony test. Najwyżej nie dostanę się na studia”.
- Z matmy będę mieć najmniej 3. Gorsza ocena mi nie grozi więc daj mi spokój!
- Aaaaaalex. – przyciągnął i usiadł na brzegu łóżka. – Matematyka wchodzi ci do głowy strasznie szybko. Co się stało, że ostatni test tak oblałaś?
Nagle do głowy wpadł mi pewien pomysł. Obarczę tego cwaniaczka winą! Ha!
- To twoja wina. Zajmujesz 100% moich myśli i nie mogę skupić się na innych sprawach. Ale jako, że jestem dobrą dziewczyną to ci wybaczę. – powiedziałam z szerokim uśmiechem i chciałam się znów położyć ale dane to, to mi nie było. Lou bezczelnie ściągnął kołdrę a potem zajął się mną czyli przerzucił sobie mnie przez ramię jak ostatni cham i zszedł na dół. Że też ten paseczkowany gej musi mieć tyle siły. Nagle wpadł mi do głowy kolejny pomysł.
- Ale gejowskie spodnie. Wow, nie miałeś bardziej męskich? – spytałam gdy rzucił mnie na kanapę.
- Mówiłaś, że nie lubisz jak biorę twoje rzeczy. – powiedział z szerokim uśmiechem.
- Uuu no proszę. Widzę, że mamy refleksik. – odpowiedziałam wywracając oczami.
- A jakoś tak. – wzruszył ramionami. – Wyrobiłem się przy tobie. – dodał i poszedł do kuchni pewno zrobić grzanki. Ja tymczasem poszłam na górę się przebrać i uczesać. Postawiłam na czarne rurki, białą bluzkę z odkrytym jednym ramieniem i wysoką kitkę do tego lekki makijaż i gotowe. Zeszłam na dół gdzie Lou siedział już przy stole i wcinał jedzenie.
- Z czego ten test? – spytał nagle.
- Z kątów i ogólnie figur geometrycznych. Uwielbiam matmę ale to mi nie wchodzi do głowy. Za trudne. – powiedziałam nalewając sobie soku do szklanki.
- Znajdę ci kogoś kto ci w tym pomoże, zgoda?
- Co za kretyn z ciebie. – mruknęłam pod nosem. – Test poprawkowy jest dziś!
- A nie bo jutro. – odparł z szerokim uśmiechem. Zmarszczyłam brwi. Co to za gierki? Czy ja jestem w jakimś Tomisolandzie?
- Jak jutro?
- Normalnie. – ponownie wzruszył ramionami. – Dziś masz test z historii ale wtedy już zupełnie byś się z łóżka nie ruszyła. Myślałem, że matma jest dla ciebie ważniejsza.
- Dobry Boże. Nie chodzisz na moje lekcje a wiesz lepiej z czego mam i kiedy mam test. – powiedziałam. Byłam naprawdę pod wrażeniem. – Ale na historię też nic nie umiem!
- Spoko. Zrobiłem ci ściągi. – rzekł i podał mi parę małych karteczek na których było jego dziecinne pismo. Otworzyłam szerzej oczy. Wow!
- Dzie … dzięki. – wydukałam nie mogąc w to uwierzyć. Może ja też coś powinnam dla niego zrobić? O mam pomysł. – Możesz pożyczać moje rzeczy.
- Serio? Alex, jesteś wielka! – wykrzyknął uradowany i pocałował mnie w czubek głowy.
                                                                                  ***
W szkole długo myślałam co zrobić ze ściągami. Ostatecznie postanowiłam że wsadzę je w dekolt. Jak nauczyciel będzie się pytać to powiem, że lubię swój biust lub szukam tam natchnienia. Coś się wymyśli. Zobaczyłam Cat, Rose i Danielle rozmawiających ze sobą więc podeszłam do nich.
- Hello! – powiedziałam i przywitałam się z wszystkimi całusem w policzek. OMG! Co się ze mną dzieje? Nigdy tego nie robię! Dziwne uczucie takie … nowe.
- Widzę, że masz doskonały humor. – zauważyła Dan. – Zresztą tak samo jak ja. Dzięki, że pogadałaś z ojcem Liama. Cat już dziękowałam. Mój ojciec to ciężki przypadek. Zresztą sama nie wiem jak ona zdołała go przekonać.
- Tajemnica. – powiedziała z uśmiechem Cat. – Umiecie na test z historii?
- Materiału było tak dużo, że po dwóch godzinach odpuściłam. – odparła Rose.
- No co wy! Jestem pewna, że napiszemy doskonale. – powiedziałam cały czas myśląc o moich ściągach. Może jednak powinnam zmienić miejsce ukrycia?
- Alex! Od kiedy masz taki dobry humor? – spytała Rose.
- Odkąd chodzi z Loui’m. – zachichotała Cat. – Dobrze na nią działa.
- Taa. – prychnęłam pod nosem. Czy ja wiem czy dobrze? Gdyby nie Tomo w życiu nie pomyślałabym o ściądze na historię. Powiedziałabym nawet, że ma na mnie zły wpływ. – Gdybyście widzieli do czego mnie namawiał …
- Błagam nie opowiadaj! – pisnęła Cat.
- A ja chętnie posłucham. – rzekł Harry z szerokim uśmiechem podchodząc do nas. Jak to jest, że on jest zawsze w pobliżu w takich momentach? Mam wrażenie, że on nie ma nic innego do roboty tylko podsłuchiwanie.
- Jezu, to nic zboczonego. – odpowiedziałam wywracając oczami. – Już nie śliń się tak Hazz.
- Wcale się nie śliniłem. – odburknął. – Po prostu chciałbym wiedzieć czy dostatecznie zaspokajasz mojego kumpla.
- Naprawdę? – powiedziała Cat wywracając oczami.
- No naprawdę a co? – odpowiedział Harry. – Ma chodzić nie zaspokajany?
- Tak jak ty …  – wyrwało mi się. Ups! Złapałam się teatralnie za usta. Styles coś zaczął mruczeć pod nosem i odszedł od nas. Jak na komendę wybuchnęłyśmy śmiechem.
                                                                                  ***
Na lekcji nauczyciel rozdał testy i zaczął odmierzać czas na swoim stoperze. On na serio świruje. Raz jednak dziewczyna chciała oddać minutę po czasie i nie przyjął! Pan Matthews świruje! To pewnie przez rozwód z żoną … Tzn. to nie jest potwierdzone ale krążą plotki. Podpisałam się i uważnie przeczytałam pytania. Nic z tego nie wiedziałam! Te ściągi są na wagę złota. Jednak sprawę pogarszał nauczyciel, który chodził po klasie w te i we w te. Ciągle się na niego gapiłam. Więc kiedy odwracał się szybko spojrzałam w ściągi. Wow! Prawie wszystko tam jest zapisane co potrzeba. Lou jest niesamowity! Na pierwsze pytanie odpowiedziałam nie jest źle ale i nie dobrze. Drugie pytanie – zaliczone. Trzecie też … czwarte …
- Oddaj. – usłyszałam za sobą głos. O cholercia! Powoli się odwróciłam. Stał za mną pan Matthews i patrzył się wyczekująco. Serce zaczęło mi łomotać jak oszalałe.
- Ale co? – udałam głupią.
- Ściągi. Myślisz, że nie widzę?
Uśmiechnęłam się sztucznie.
- Nie mam żadnych ściąg.
- Owszem masz. W bluzce. – podkreślił. Cała klasa zaczęła chichotać.
- Nadal jestem zdania, że nie mam ściąg ale jeśli chce pan to może je wyjąć i mi udowodnić, ze się mylę. – powiedziałam modląc się w duchu, żeby nie zachciało mu się nic udowadniać. Dobry Boże! W co ja się wrobiłam. Nie dawno się rozstał z żoną więc nic go nie powstrzymywało.
- Niech cię szlak, Brown. – mruknął pod nosem i odszedł ode mnie. Odetchnęłam z ulgą ale nie na długo bo do końca testu się na mnie gapił. Kurczę, 3 zaliczone pytania z 10.
                                                                                  ***
Na przerwie siedziałam załamana na ławce. Chyba powinnam się wziąć do nauki. Jeśli jutro obleję test z matmy to mogę się pożegnać ze studiami. Potrzebny mi jest korepetytor od zaraz! Ale gdzie ja go znajdę? Przecież nikt nie jest super mistrzem z matmy! Nie wiem mam sobie wyczarować?
- I jak ci poszło? – spytał Louis siadając obok mnie.
- Fatalnie. – odpowiedziałam z naburmuszoną miną. W sumie to jego wina! Namówił mnie abym przylazła do szkoły chodź nie miałam na to ochoty.
- Jak to fatalnie? – zdziwił się. – Nie korzystałaś ze ściąg?
- Skorzystałam przez 3 pytania.
- A reszta?
- Kurczę no! – krzyknęłam wstając z ławki. – Schowałam sobie je w dekolcie i nauczyciel mnie nakrył i kazał mi je oddać a ja żeby je sobie wyjął i bałam się, że to zrobi ale na szczęście nie zrobił!
Na moment nastąpiła cisza a zaraz potem Lou zaczął się śmiać.  
- I co cię tak bawi? - spytałam ostro. - Znajdź mi lepiej korepetytora! To wszystko twoja wina. Gdyby nie ty w życiu bym nie pomyślała, że korzystanie ze ściąg jest legalne. 
- I w dodatku w biuście ... 
Wściekła szturchnęłam go mocno w ramię. Widziałam, że sprawiło mu to ból dlatego odczułam jeszcze większą satysfakcję. W tym momencie zauważyłam Crissa idącego w naszą stronę. No pięknie! Jeszcze tego tu brakowało! Może niech przyprowadzi najlepiej całą zgraję swoich głupich koleżków? Będzie zabawnie. 
- Hello! Jak tam się macie? - spytał z szerokim uśmiechem. 
- Wspaniale. - powiedziałam bez entuzjazmu. 
- Było zajebiście ale ty się pojawiłeś. - odburknął Louis. Posłałam mu groźne spojrzenie. 
- Zachowuj się. Czy musisz być zawsze taki wredny? - spytałam wywracając oczami. 
- Pomyślmy po kim to mam .... - Lou udał, że się zastanawia. 
- Dostałem właśnie 5 z odpowiedzi z historii! Uwierzycie! Zapamiętałem 34 daty plus opowiedziałem wszystko o rewolucji we Francji. 
- Wow. Criss jestem z ciebie dumna. - powiedziałam dotykając jego ramienia. 
- Ale osiągnięcie. - mruknął pod nosem Tomo. - Ja piszę na twitterze, że jestem nagi i mam pół miliona lajków. - dodał dumnie.
-  Kiedy tak piszesz, mogę wiedzieć? - spojrzałam na niego groźnie. 
- Po prysznicem! Hello! Przecież nie będę okłamywał fanów. Wiesz jak trudno się jednocześnie myć i pisać tweeta?
Wywróciłam oczami. On ma na serio coś nie tak z mózgiem. Właśnie w tym momencie wpadł mi do głowy pewien szalony ale fajny pomysł. Popatrzyłam na Crissa z szerokim uśmiechem. 
- Słuchaj Criss bo jest sprawa ... - zaczęłam. - Chodzi o to, że mam pewne problemy z historią i ... muszą ją poprawić bo dzisiejszy test poszedł mi fatalnie. Z matmą też ale ... to już inna sprawa. 
- Spoko z matmy też jestem świetny. A więc kiedy mogę ci pomóc? Dziś po szkole? - zapytał wesoło. Wprost nie mogłam w to uwierzyć! Przecież ja go jeszcze o nic nie poprosiłam! Ten chłopak jest cudowny! Szkoda, że Louis go nienawidzi bo moglibyśmy się spotykać po szkole i chodzić do kina ... dobra! To już przesada! Criss to największy nudziarz jakiego znam ale ... dobrze się uczy. To muszę przyznać. 
- Uno momento! Jak to pomóc? - odezwał się Lou obrażonym tonem. 
- Normalnie. Louis chyba chcesz żebym zdała prawda? A bez Crissa nie dam rady. Ty jesteś fatalny w historii i ... pozostałych przedmiotach więc Criss to moja jedyna deska ratunku. 
- Ale to twój tak jakby były! - krzyknął. 
- Hej! Ty możesz pisać napalonym fanką, ze jesteś nagi a ja nie mogę spotkać się z moim byłym?! - spytałam ostro. 
- No dobra ale to ma być u nas w domu. - zgodził się łaskawie. 
- Dzięki Lou za pozwolenie bo miałam zamiar uczyć się z Crissem w dźwiękoszczelnym pokoju zamkniętym na cztery kłódki. - powiedziałam wywracając oczami. 
- Okej a więc podwieziecie mnie po szkole. - rzekł Criss i poszedł a właściwie zwiał. Hm, chyba bał się, że Louis odmówi. Mądry chłopak.  
_________________________________________________
Ta da! Nareszcie mamy 45 rozdział! Dawno już to napisałam ale myślałam, że jeszcze coś dopiszę no ale jednak nie miałam totalnie weny więc dodaje to :). Teraz rozdział napiszę Natalia! Haha cieszycie się? Bo ja bardzo :P. Ciekawe co tam wymyśli :). 
Hm chciałabym coś jeszcze napisać ale nie bardzo wiem co :(. 
Więc na tym skończę :P. Szczerze mówiąc to nie mam za bardzo pomysłu na Alex. Było zdecydowanie ciekawej jak ona i Louis nie byli parą. I właśnie tak u mnie jest. Nie umiem pisać o bohaterach którzy są w związku haha. 
Papapapapa <333 

9 komentarzy:

  1. Cudo jak zawsze. Czekam na następny i weny życzę xoxo

    OdpowiedzUsuń
  2. super!! kiedy dodacie nastepny??? <33

    OdpowiedzUsuń
  3. Boski uwielbiam tą parkę jest cudowna po prostu *.*

    OdpowiedzUsuń
  4. kocham alex normalnie :) jest genialna ! A z lou tworza fajną pare i jast ciekawie co ty gadasz ! Szkoda tylko że alex nie okazuje uczuć lou (całuje lub przytula) ale to alex i chyba nie mam na co liczyc...
    pozdrawiam i zycze duzo weny:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może w przyszłych rozdziałach? :) Zobaczę :D nie traćmy nadziei! :P

      Usuń
  5. Hej! Twoje opowiadanie jest cudowne, dlatego naminowałam cie do VBA. Więcej informacji znajdziesz u mnie na blogu :*** http://diamonds-in-the-sun-1diriri.blogspot.com/ I tak przy okazji nie mg się doczekać na next'a, mam nadzieję, że pojawi się szybko. <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam wasze opowiadanie!A najbardziej Alex.
    Zapraszam na bloga mojego i mojej koleżanki http://we-have-got-a-bit-of-love-hatee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Kiedy dodacie nowy rozdział??<3

    OdpowiedzUsuń