czwartek, 16 maja 2013

Rozdział 33

    Perspektywa Carietty

 Patrzyłam na niewinnie śpiącą parkę. Rose po lewej stronie lekko pochrapywała, a mój brat po prawej, ślinił się ciągle powtarzając imię mojej przyjaciółki. No co za niedożyty człowiek ...
  - Do ataku. - Mruknęłam a Lucky i Amy od razu wskoczyli na nich i zaczęli lizać moje dwa skarby po twarzy.
  - Ej ! Pogięło was ?! - Darli się w niebo głosy ze śmiechem.
 Z wyszczerzem wyszłam z sypialni mojego brata, kierując się w stronę kuchni gdzie czekała już Alex wąchając bułkę od hot doga ... Yyy, czy ja o czymś nie wiem ?!
  - Smacznego ? - Mruknęłam unosząc jedną brew ku górze.
  - Nie zamierzam go jeść. - Przewróciła oczyma.
  - To po co go trzymasz ?! - Zapytałam już całkiem zbita z tropu.
  - Żeby się nawdychać parówką. - Wzruszyła ramionami.
 Dobra ... od wczoraj jej odbiło ! A że był piątek, a dzisiaj jest sobota to ... w sumie nawet dobrze. Nikt ze szkoły się nie dowie !
 Alex wyglądała przeuroczo ! Czerwona koszula w kratę z podwiniętymi do łokci rękawami, czarne rurki i do tego ciemne botki. Włosy rozpuszczone, lekko pofalowane.
  - Jakie na dzisiaj plany ? - Zapytała Rose wchodząc do kuchni i nalewając sobie soku pomarańczowego. - Ale żeś się odstawiła. - Zachichotała spoglądając na Jade.
  - Ja idę się spotkać z Crissem. - Wyszczerzyła się do nas Alex.
  - Tym uroczym okularnikiem ? - Zapytałam z uśmiechem.
  - Tak, ale teraz to takie extra ciacho ... - Rozmarzyła się.
  - Jade to nie jest fair ... - Westchnęłam ciężko.
  - Ale co ? - Zapytała zdziwiona, marszcząc delikatnie brwi.
  - No to że on ci się podoba tylko dlatego że zmienił swój styl. Bo wcześniej jakoś mało ci się podobał gdy miał te okulary i ubierał się po swojemu ... - Jęknęła.
  - Do tego zamieniliście zaledwie parę zdań. - Prychnęłam.
  - Weźcie mnie tak nie atakujcie ! - Syknęła, znów powąchała bułkę po czym wyszła z naszego domu trzaskając drzwiami.
 Spojrzałam na Rose z uśmiechem. Wyglądała olśniewająco ! Z resztą jak zwykle !
 Niebieska koszula z podwiniętymi do łokci rękawami i zawiązaną na wysokości pępka, krótkie, ciemne jeansowe spodenki, czarne vansy. Włosy ślicznie upięte.
  - Okres przed miesiączkowy. - Mruknęła pod nosem brunetka, po czym upiła łyk a ja skrzywiłam się delikatnie. Ta miłość ją demoralizuje !
  - To co robimy ? - Zapytał Zayn wchodząc zaspany do kuchni, ziewając.
  - Najpierw musimy zadzwonić do naszej Alexandry aby nam przebaczyły nasze "straszne" i "obrażające" słowa. - Prychnęła Rose, chwytając komórkę i wychodząc z pokoju.
  - Co się tutaj działo ? - Zapytał zdziwiony.
  - Kobiece sprawy i tak nie zrozumiesz. - Machnęłam ręką niedbale.

***

  - Skoro już wszyscy są, zacznijmy omawiać ważne kwestie. - Zaczęłam stojąc przed całą naszą paczką z uśmiechem.
  - Ślicznie dziś wyglądasz kotku. - Wyszczerzył się do mnie Niall.
  - Serio tak uważasz ? - Zapytałam niepewnie, poprawiając swoją grzywkę. - Wiesz, użyłam nową odżywkę i tak jakoś mi zrobił się rano push-up i nie mogłam go rozczesać, ale potem ... - Zaczęłam.
  - Ej, błagam, mieliśmy gadać o istotnych rzeczach a nie o twoich włosach . - Przewróciła oczyma Brown.
  - Tak, właśnie ... jest 10 i nie mamy żadnych planów ... jakieś pomysły ? - Spytałam z uśmiechem zakłopotania. Nie moja wina że jak mój blondasek mnie komentuje to od razu tracę głowę ...
  - Jak już mówiłam, na pierwszą jestem umówiona z Crissem. - Mruknęła Alex przewracając oczyma. Lou natomiast zacisnął pięści patrząc tępo przed siebie. No nie ... nie mówcie mi że on jest o ten związek zazdrosny ! Ej, normalnie jakaś telenowela ! Ha, genialne ! Napiszę kiedyś scenariusz, wyreżyseruję prawdziwą telenowelę o życiu ślicznej czerwonowłosej o tytule "Każda sekunda zwiększa ryzyko" ... dobra, za długi tytuł, potem coś innego wymyślę.
  - Cat ! Czy ty w ogóle słuchasz ? - Zapytał Harry klaszcząc mi przed twarzą.
 Gdy się ocknęłam, przeraziłam się jego dłońmi tuż przed moją mordką, odchyliłam się do tyłu tym samym tracąc równowagę i wywracają się na plecy.
  - Yyy, tak ! Przecież to oczywiste że słucham ! W końcu gadasz o takiej poważnej sprawie że grzechem byłoby nie słuchać ! To ten ... kontynuuj ... - Zaczęłam nerwowo nawijać.
  - Nie ja, a Dan. Pytała się czy przynieść komuś coś do picia ... - Przewrócił oczyma.
  - Zachowujesz się gorzej niż loczek myślący o tej nowej. - Zachichotał Niall.
 Już miałam się zaśmiać, ale zabrzmiały pierwsze nuty "Thrift shop". Wszyscy wybuchli śmiechem. Czemu ? Nie wiem ... to moja piosenka, którą kocham !
  - Halo ? - Mruknęłam niepewnie, uciszając ręką resztę.
  - Cześć Cat. - Usłyszałam znudzony ton mojej znajomej.
  - O, Cristal, cześć. - Powiedziałam z wielkim smailem a tamci od razu przycichli wlepiając we mnie przeszywające spojrzenia.
  - Słuchaj, mam pytanko ... lub raczej prośbę ... będę dziś o 18 występować na takim jednym konkursie instrumentalno-wokalnym w naszej szkole. Chciałabyś może przyjść ? Wesprzesz mnie tym, a co jak co, ale denerwuję to ja się strasznie ... - Westchnęła ciężko.
  - Jasne, czemu nie. Nie mamy planów. Mogę przyjść z resztą, nie ? - Zapytałam dla pewności.
  - Tak ... tylko będzie tam też moja paczka ... proszę żeby nie doszło do rękoczynów. - Zaśmiała się.
  - Oki doki. - Przytaknęłam. 
  - Dzięki, jesteś wielka. Pa ! - Rzuciła i zanim jej odpowiedziałam, rozłączyła się.
  - Mamy na dzisiaj plany. - Wyszczerzyłam się do nich. - Idziemy na konkurs muzyczny wspierać Cristal. - Dodałam widząc ich zdziwione miny.
  - Ja i Zayn idziemy do mojego brata. - Poinformowała nas Rose.
  - Ja idę spotkać się z Crissem. - Prychnęła Alex.
  - Ja i Dani ... - Zaczął Liam ale ja mu przerwałam.
  - Dopiero o osiemnastej. - Przewróciłam oczyma. - I będą tam wszystkie gwiazdunie ...
  - Czyli Ana też tam będzie ? - Zapytał Harry a oczy mu mimowolnie zaświeciły.
  - Tak. - Przytaknęłam głową.
  - To ja idę ! - Zawył z wielkim uśmiechem.
  - Ja też ... tam gdzie Cat, tam i ja. - Zaśmiał się Niall obejmując mnie od tyłu. 
  - A ty, Rose ? - Spytałam z nadzieją w głosie.
  - E tam, po co jej mój doping ? Ja jej nie cierpię. - Prychnęła wtulając się w swojego chłopaka.
  - Nom. - Przytaknęła reszta, poza Louisem.
  - A ja się przejdę. - Wzruszył ramionami.
  - Zgoda ! To teraz co będziemy robić do 18 ? - Zapytałam przymykając powieki.
  - Wesołe miasteczko ! - Wydarli się wszyscy.
  - To do wesołego miasteczka ! - Krzyknęłam i po chwili wszyscy już siedzieli u siebie w autach.


***

  - To gdzie najpierw ? - Spytała Eleanor poprawiając włosy.
  - Tunel zakochanych ! - Krzyknęła Rose ciągnąc za sobą niewzruszonego Zayna ... że hę ? On by kiedyś od razu zaczął szaleć i cieszyć się że będzie z nią w ciemnościach ! Dan i Li od razu polecieli za nimi.
  - A może my też byśmy się tam wybrali ? - Zapytał Lou, szczerząc się do Alex.
  - Za dużo różu ... i serc ... i miłości ... i nigdy z tobą. - Prychnęła szyderczo.
  - A my tam nie idziemy ? - Spytałam patrząc na Oddalającą się El, która pędziła w stronę jakiś stoisk.
  - Ej, czy to nie Ana ? - Zapytał Styles i pobiegł w stronę rollercoastera. Oj, będzie się działo !
  - Nie, my zostajemy z Jade i Lou żeby nie doszło do rękoczynów. - Niall objął mnie w pasie.
  - No cóż, to gdzie Hrabianna chciałaby iść ? - Zapytał Louis.
  - Nie ma takiego słowa jak "hrabianna". - Przewróciła oczyma Alex.
  - A właśnie że jest ! To damska wersja "Hrabi" !
  - "Damska wersja" ? A nie przypadkiem, odmiana z męskiej formy na żeńską ? Z resztą nie ważne. To HRABINA, a nie HRABIANNA. - Jęknęła Alexandra.
  - To gdzie w końcu ? - Zapytałam zrezygnowana.
  - Do domu strachów. - Postanowiła Alex, ruszając w stronę ogromnego, strasznego "zamczyska".
 Lou głośno przełknął ślinę a ja wybuchłam śmiechem. To jest świetne ! Pierwszy raz byłam w wesołym miasteczku. Raz byłam w cyrku z Zaynem ale widząc te wszystkie biedne zwierzątka i ludzi z batami na około ich, postanowiłam więcej nie iść na TAKIE COŚ. Chociaż Zoo to już inna sprawa ... właśnie ! Muszę się wybrać z resztą do oo pooglądać zwierzaczki !
  - Cat, idziesz ? - Zapytał Niall, na co ja tylko przytaknęłam głową i ruszyłam za nimi.

***

  - To była najstraszniejsza rzecz jaka kiedykolwiek mnie w życiu spotkała. - Wyjąkał Lou, wchodząc do swojego auta.
  - Nie przesadzaj ... dobrze się spało ... choć twoje piski i płacz mi trochę przeszkadzały. - Westchnęła Alex, smarując usta błyszczykiem.
  - Oj, wybacz że mój strach i zawał nie pozwoliły ci spokojnie drzemać. - Mruknął z ironią.
  - Nie ma za co, przebaczam. - Wzruszyła ramionami, zatrzaskując za sobą drzwi od samochodu.
 Ja i Niall podeszłyśmy do auta Zayna, gdzie tamta dwójka już siedziała. Problem w tym, że zamiast gadać i się śmiać, siedzieli cicho nie odzywając się do siebie, z grobowymi minami.
  - Co wam jest ? - Zapytałam niepewnie, zapinając pasy.
  - Nic. - Burknęli chórem po czym mój brat ruszył z piskiem opon. A temu co znowu odbiło ?!
***

  - Przyjechać po was ? - Zapytał obojętnie Zayn.
  - Nie, wrócimy z Li i Dan. - Uśmiechnęłam się do niego promiennie wychodząc z jego wozu.
  - Pa. - Mruknął i odjechał pod nadzorem GPS'a zwanego Tori w stronę domu brata mojej przyjaciółki. Moja druga Bff'ka wolała iść ze mną. El musiała coś załatwić ze swoim gejaszkiem, a reszta ... cóż ... wspieramy razem Cristal !
  - Al, a ty nie miałaś iść spotkać się z Crissem ? - Zapytała Dan.
  - Przełożył to na jutro. - Westchnęła ciężko wchodząc do lokalu.
 Wszystkie "Gwiazdeczki" już były na miejscu. Hazza od razu poleciał do Any, która z fałszywym uśmiechem słuchała jego gadek na podryw. Coś mi się staje że bardziej jej odpowiada ta strona Harolda, gdzie ciągle się rumieni i jąka. Co się dziwić, wygląda wtedy tak uroczo ...
  - A teraz Cristal Jons ! - Krzyknął jakiś gościu w garniaku a na sali rozbrzmiały brawa.


***

Hejka ! Tutaj wasza "najukochańsza" Sylwia ! Mam nadzieję że spodoba wam się rozdział ;D Pisałam go dość długo bo szczerze nie wiedziałam co mogę nabazgrać, aczkolwiek i tak źle mi wyszedł xD Jak widzicie, dodałam coś o Cristal ... czemu ? Bo ją pokochałam xD Nie wiem czemu, ale, tak jak cała elita, jest ona bardzo fajna ! Tak samo reszta gwiazdeczek ... i powiem szczerze, że mam wiele planów co do nich >;3
No to ten ... Mam nadzieję że wam się spodoba !
Bay <3

8 komentarzy:

  1. No nareszcie nie mogłam się doczekać!!:)Zaczęłam nawet czytać inne wasze blogi, ja osoba, która nie czyta!!! Rozdział genialny:),Amanda<3

    OdpowiedzUsuń
  2. No ile się ja na ciebie wyczekałam? hahaha
    ale było waarto :3
    Co? Jak to polubiłaś Cristal? Grr! Jak mogłaś mi to zrobić?
    No dobra już przestaje sorki :)
    Rozdzialik piękny, cudny, zajebisty, zresztą jak zawsze.
    Rozbawiło mnie mega jak Cat opowiadała o swoich włosach:).
    "Wiesz, użyłam nową odżywkę i tak jakoś mi zrobił się rano push-up i nie mogłam go rozczesać ..." GENIALNE! <33
    Trift shop HA! Też uwielbiam tą piosenkę i mogłabym jej słuchać caaały czas ;)
    Nie no Harry z tą Aną mnie rozwala! ;p
    Takie to do niego nie podobne, heh :)
    Największy podrywacz świata się zakochał. Nie doczekanie!!
    Louis w domu strachów! heh. Ja bym go tam zamknęła i niech się męczy. Może by nawet umarł na zawał? Hm, fajnie by było xd
    kooochamm<333

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alex jak możesz chcieć uśmiercić Lou !?!?! Bezczelność hahaha A co do rozdziału to chujowy, beznadziejnych, straszny... ;/ nie no dobra koniec żartów xD rozdział genialny, cudowny, zajebisty, wspaniały, pozytywnie szokujący ... Długo by wymieniać, więc kończę xD
      Kocham Nats xoxo

      Usuń
  3. Sylwio, jest świetny!
    Tylko czemu tak znęcasz się nad Louisem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahahaha popieram :)
      No, no Sylwuś tłumacz się :PPP
      hahahahaha <333

      Usuń
    2. Ja się nad nim nie znęcam ! xD

      Usuń
    3. No już dobrze, zluzuj nerwy <333
      Ja się nad nim znęcam hahaha :PP

      Usuń
  4. Mega *o*

    http://littlethingsonedireciton.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń