niedziela, 7 kwietnia 2013

Rozdział 29

     Perspektywa Harolda

 Skrzywiłem się lekko, słysząc jakieś wrzaski z pokoju obok. Moja siostra na serio nie da mi zasnąć ? Przyprowadziła sobie jakiegoś napakowanego debila i teraz nie dają mi spać nad ranem. Albo zaraz się zamkną, albo pójdę tam i ich zdzielę kijem hokejowym, który trzymam pod łóżkiem ... w końcu w każdej chwili może tutaj wpaść jakaś rozwścieczona fanka, chcąc mnie zgwałcić. No a ja nie za bardzo chcę być zgwałconym przystojniakiem, więc sorry. To dla bezpieczeństwa.
  - Przestańcie odprawiać te orgie ! - Ryknąłem, waląc w ścianę.
 Od razu podziałało ... no, muszę zapamiętać ten sposób, nie ma co ! Wstałem z łóżka, chwyciłem szybko ciuchy i pobiegłem do łazienki. Szybko ubrałem jeansy, białą bluzkę i jakieś trampki. Chwyciłem torbę, płaszcz i wyszedłem z domu, kierując swoje zacne kroki w stronę Tomlinsona. Wszedłem do wielkiej, bordowej kuchni, gdzie tamci jedli śniadanie, piorunując się wzrokiem. A myślałem, że Lou chce być dla niej miły i jak zwykle będzie się szczerzyć jak głupi do sera ...
  - Cześć. - Przywitałem się z nimi, przyglądając się tamtej dwójce.
  - Bry. - Mruknęli, nie odrywając od siebie wzroku.
  - Wiecie ... dzisiaj Zayn odwozi Rose i nie chciał, żebym z nimi jechał ... Cat za to wybiera się z Niallem, by dać im spokój. A że nie mam z kim jechać, to wasz szczęśliwy dzień. - Wyszczerzyłem się do nich.
  - Idziesz na piechotę ? - Zapytała Alex z nadzieją.
  - Bardzo śmieszne. - Prychnąłem urażonym tonem. - Ale skoro mnie nie chcecie ... - Zrobiłem oczka zbitego szczeniaka, które działają na każdą dziewczynę.
  - Właśnie. Nie chcemy cię. - Wzruszyła ramionami Al, patrząc mi w oczy beznamiętnie.
 Wiedziałem ! Ona jest czarownicą ! Albo kosmitką ! Albo po prostu ma nie po kolei w głowie, skoro umie się mi oprzeć. No co za baba ...
  - Foch ! - Pisnąłem, po czym wypiłem całą butelkę mleka na raz.
  - Jakoś to przeżyję. - Uśmiechnęła się do mnie słodko, po czym powróciła mordować Lou wzrokiem.
 Gdy jednak zobaczyła co się z nim stało, pacnęła się z otwartej dłoni w czoło. Zasnął ... z głową w płatkach.
  - Weź mu ją stamtąd wyjmij bo się jeszcze utopi. - Mruknąłem, wychodząc z kuchni.
  - Mówi się trudno. - Odparła i mogę się założyć, że wzruszyła ramionami !
 Westchnąłem ciężko, kręcąc przecząco głową. No co za ludzie ! Ubrałem buty, płaszcz, chwyciłem torbę i wyszedłem z domu, by zdążyć na zajęcia. Jeszcze tego by brakowało, żebym znów się spóźnił ...
  - Auć ! - Pisnąłem, upadając na zad. Wpadłem na kogoś ... lub raczej to ktoś wpadł na mnie !
  - Przepraszam ... - Usłyszałem delikatny, melodyjny głos, który był mi ... tak jakby znany.
 Spojrzałem na śliczną blondynkę, leżącą na chodniku na przeciwko mnie. Patrzyła na mnie szaro niebieskimi oczyma niepewnie.
  - Yyy ... nic się nie stało ! To właściwie też moja wina. Zagapiłem się ! Znaczy nie to, że jesteś niezauważalna ! W ręcz przeciwnie, jesteś śliczna i od razu wszyscy na pewno się na ciebie gapią. Nie, że ja się gapię ! Nie jestem taki, że się gapię na pierwszą, lepszą ... Nie ! Nie jesteś pierwszą, lepszą, chodzi o to, że nie jestem babiarzem, a ty jesteś taka ładna i najlepiej się już zamknę. - Mówiłem szybko, po czym spuściłem zawstydzony głowę. Że też akurat przy niej muszę być idiotą ...
  - Mhm ... zawsze tyle gadasz ? - Zapytała ze śmiechem, zbierając wszystkie książki do torby.
 Zerwałem się z miejsca, pomagając jej z "lekkimi", na pół twarzy, szkarłatnymi rumieńcami, speszony.
  - Nie. Zazwyczaj tyle nie gadam. Po prostu kiedy się denerwuję zaczynam gadać od rzeczy. Nie to, że twoja osoba mnie jakoś drażni, po prostu jakoś tak się dziwnie speszyłem. Nie jestem nieśmiały, nic z tych rzeczy ! Znaczy czasem jestem, ale ogółem to jestem rozważny i odważny i ... chyba będzie lepiej jak znów się zamknę. - Pacnąłem się w czoło, po czym pomogłem jej wstać. Była niższa ode mnie o niecałą głowę. Wow, wysoka z niej dziewczyna !
  - Mhm ... czyli jesteś nieśmiałym odważniakiem. - Podsumowała, na co ja pomasowałem sobie nerwowo kark.
  - A co ty tutaj robisz ? - Zapytałem, a widząc jej pytającą minę, potrząsnąłem przecząco głową by wybić sobie myśli o tym, jaka ona jest piękna. - W sensie, znam każdego z tej okolicy ... a ciebie tutaj nie widziałem ... - "Wytłumaczyłem" po chwili.
  - Przeprowadziłam się tutaj do kuzynki i brata. Będę chodzić z nim do szkoły. - Wzruszyła lekko ramionami.
  - Czyli się jeszcze spotkamy ? - Zapytałem z nadzieją i błyskiem w oku.
  - Kto wie ... jeśli będzie to nam przeznaczone, to zapewne tak. - Uśmiechnęła się, cmoknęła mnie w policzek jako rekompensata naszego zderzenia, wyminęła mnie, po czym ruszyła w przeciwnym mi kierunku.
 Patrzyłem w miejsce w którym przed chwilą stała z szeroko otwartą buzią i co się okazało ? Że się ślinie na samą myśl o niej ! I to dosłowanie ... byłem cały opluty. Szybko wytarłem twarz, a następnie pobiegłem w stronę szkoły, by jakoś zdążyć na zajęcia. Gdy już jakoś dobiegłem do szkoły, gdzie na parkingu spotkałem całą elitę.
  - A coś ty taki zdyszany ? - Zapytała Eleanor, opierając się o auto Nialla.
  - Biegłem. - Mruknąłem, poprawiając włosy.
  - A czemu biegłeś ? - Zapytał Liam.
  - Bo ani państwo Tomlinsonowie, ani Malikowie nie chcieli mnie zabrać. - Burknąłem za co dostałem cztery razy w łeb.
  - Żadne państwa matole. - Prychnęła Rose.
  - A czemu nie pojechałeś z nami albo z Niallem i Cat ? - Zapytała Dan.
  - Bo o tym nie pomyślałem. - Wycedziłem już lekko poddenerwowany.
  - No, to się coś często zdarza ... - Westchnęła ciężko Alex.
  - A czemu masz szminkę na policzku ? - Zapytała Catie, wskazując na moją twarz.
  - Yyy ... bo ... - Zacząłem się jąkać.
  - Bo znalazł sobie kolejną zabaweczkę. - Wzruszył ramionami Tommo.
  - Nawet tak nie mów ! Ona jest inna ... taka ... taka ... śliczna, miła, inteligentna, zabawna ... - Powiedziałem rozmarzonym tonem zdając sobie sprawę skąd ją znam. Ona mi się śniła ! Tak, jestem na 100 % pewny, że to ją widziałem w moich snach ... w białej sukni weselnej ze skrzydłami anioła ... o boże ...
  - A jak ma na imię ? - Zapytał Zayn.
  - Tego nie wiem ... nie zapytałem jej ... - Jęknąłem, spuszczając głowę.
  - Dekl. - Pokręcił z dezaprobatą głową Niall.
  - Dzięki za wsparcie. - Jęknąłem, po czym pociągnąłem Cat za sobą w stronę szkoły. Dziś pierwszy wf ... nie cierpię tej lekcji ! Niepotrzebnie się pocę, a moje piękne ciało jest uwięzione pod okropnym, luźnym dresem ... No chamstwo ! Stanąłem z Cat w dwu szeregu, by nowej nauczycielce łatwiej było nas policzyć. No co jak co, ale taka śliczna studentka tylko się tutaj marnuje ... a w krótkich czarnych spodenkach i białej bluzce, lekko prześwitującej jej ciemny biustonosz, wyglądała ... świetnie.
  - Dziś mamy zajęcia z grupą teatralną naszej placówki. - Powiedziała i w tym momencie na salę weszło parę osób, w tym cała świta gwiazdeczek i ... ona ... tamta tajemnicza blondynka !
  - Cat, to ona. - Szepnąłem do czerwonowłosej, gestem głowy wskazując w stronę dziewczyny.
  - Ta ruda z aparatem ? - Zapytała zdziwiona, patrząc na grubą Laurę z niemałymi problemami z trądzikiem.
  - Nie, o tą obok Holly, Oliviera i Cristal. - Przewróciłem oczyma.
  - Ojej, jaka ona jest śliczna ... - Powiedziała z wielkim uśmiechem.
  - Wiem ... muszę z nią zagadać. - Postanowiłem.
  - Każdy z was dobierze się w parę z osobą z drugiej klasy. - Oznajmiła studentka ... łatwo poszło.
  - Chcesz być ze mną w parze ? - Zapytałem, podchodząc do dziewczyny i nie zwracając na morderczy wzrok tamtych. Nikt z gwiazdeczek nie przepadał za elitą. I vice versa.
  - Jasne. - Przytaknęła, kątem oka przyglądając się kipiącemu ze złości Oliviera ... oho, czyżby on też chciał ją zaliczyć ? O nie ! Ja się tak łatwo nie dam ! Cristal przyglądała się temu wszystkiemu jak zwykle z beznamiętną miną, trzymając dłoń na ramieniu swojego kuzyna. Holly ? Ona tylko patrzyła na mnie z pod byka z miną "Jeśli ją tkniesz, zapłacisz życiem". Dracy i Dark, bliźniacy, odwracali wzrok na boki, stojąc z tyłu. Mhm, ciekawie ...
  - Gdy już znajdziecie jakiegoś naiwniaka, który będzie się z wami obijał, weźcie maty. - Rozkazała starsza nauczycielka. Auć, mam się poczuć zraniony ? Pff !
  - Jestem Harry. - Przedstawiłem się z nonszalanckim uśmiechem, na co ona przewróciła oczyma.
  - Ja jestem A ... - Już zaczęła mówić, ale nauczycielka jej przerwała. No co za baba !
  - Teraz niech jedno z was się położy, a drugie pomoże mu wykonać świecę. - Poleciła przez co na moją twarz wtargnął wielki uśmiech. Mwah, mam jej pomóc w wykonaniu ćwiczenia rozciągającego !
  - Nic sobie nie wyobrażaj. - Warknął Olivier, idąc z Holly w stronę mat.
 Miałem ochotę wybuchnąć śmiechem, jednak zamiast tego wykonałem polecenie nauczycielki.
  - Olivier i reszta gwiazdeczek to straszni idioci, czemu z nimi trzymasz ? Nie wolisz zaprzyjaźnić się kimś z elity ? Na przykład z takim przystojniakiem ? Nie to, że inni nie są przystojni i w ogóle, ani, że ja jestem jakiś wyjątkowy, po prostu pomyślałem, że może chciałabyś ... że czy mogłabyś ... - Zacząłem znów się plątać. Eh, a początek wyszedł mi całkiem dobrze ...
  - Nie myśl bo to ci szkodzi. - Mruknęła do mnie Cristal, wykonująca ćwiczenie z Dracy, co było dość dziwne, gdyż ona zazwyczaj nie opuszcza brata ani na krok.
  - Bardzo śmieszne, ale nie mówiłem do ciebie. - Warknąłem do niej, na co ta tylko przewróciła oczyma.
  - Olivier to mój brat, a Cristal kuzynka. - Uśmiechnęła się do mnie dziewczyna.
  - Serio ? - Zapytałem i palnąłem buraka ... obraziłem jej rodzinę ! Nie mam u niej szans ...
  - Serio, serio. Przecież jesteśmy dość podobni ... w pewnym sensie. - Zaśmiała się. - To teraz zmiana. - Postanowiła, a ja puściłem jej nogi i zabrałem rękę z jej bioder.
 Reszta lekcji minęła mi dość ... przyjemnie. Gadałem długo z dziewczyną. Dowiedziałem się czegoś o niej, ona o mnie. Ogółem robiliśmy przy tym ćwiczenia rozciągające i co się okazało, jest bardzo gibka.
  - Do zobaczenia. - Cmoknęła mnie w policzek, przez co się zarumieniłem ... JA ! Nie wierzę ...
  - Pa ... - Wydukałem, a ta z uśmiechem odwróciła się na pięcie i ruszyła przed siebie.
  Potem na kolejnych lekcjach ciągle myśli krążyły w okół niej. Nie wiem czemu, ale ani na chwilę nie umiałem się skupić. Ona była centrum tego o czym rozmyślałem i o czym chciałem rozmyślać. Była dla mnie nie dostępna ... nie tylko dlatego, że Olivier to jej brat, a on nigdy na to nie pozwoli, a także dlatego, że ona mnie nie zechce. Jestem dla niej tylko flirciarzem z którym się zakumplowała. No ... i nie chcę jej skrzywdzić. Co dziwne nie czuję, że jest moją zabawką, która gdy tylko się zużyje, od razu zostaje wyrzucona. Ona jest kimś ... kimś kogo nigdy bym nie chciał stracić. Delikatna niczym porcelanowa lalka o wnętrzu prawdziwej księżniczki ... cholera ! Gadam sobie w głowie i majaczę ! Choć ... mój głos jest dość pociągający ... mwah, jestem najlepszy !
  - Czy słyszy mnie pan, panie Styles ? - Warknął w moją stronę nauczyciel, a ja niemal od razy podskoczyłem, zlatując tym samym z krzesła.
  - Yyy ... tak. - Powiedziałem, wstając.
  - Nie ważne. - Machnął lekceważąco ręką. - Panienki Black i Malik zaśpiewają teraz piosenkę, napisaną przez nie. - Powiedział i zaczął klaskać, a za nim poszła reszta klasy.
  - Głównie ja ją napisałam ! - Pisnęła Cat, obracając się do okoła własnej osi.
  - Tak, tak. - Zaśmiała się Rose, stając obok niej na środku klasy pod ścianą.
 Gdy tylko skończyły, w klasie rozległy się brawa. I w tym momencie wleciała tutaj Alex, marszcząc w delikatny sposób swoje brwi.
  - Coś mnie ominęło ? - Zapytała i w tym momencie rozbrzmiał dzwonek na lekcje.
  - Gdzie podziewała się panienka Brown ? - Zapytał Pan Moon, mrużąc gniewnie oczy.
  - Byłam u dyra na temat, że nie można walić innych z glana w twarz. - Wzruszyła ramionami, biorąc Rose i Cat pod rękę, po czym opuściła klasę z wysoko zadartą głową. Ocho, czyżby Lou się jej naraził ? Znowu ?
  - Do widzenia. - Uśmiechnąłem się do nauczyciela, po czym wyszedłem, kierując się w stronę parkingu. Koniec ! Nie wierzę, doczekałem się ! I ... znów ktoś na mnie wpadł lecz tym razem nie wylądowałem na ziemi, natomiast tamta osoba i owszem.
  - Wybacz ... - Westchnąłem ciężko. - Dzisiaj cały dzień jestem zamyślony. - Dodałem, po czym w końcu spojrzałem na osobę, której podaję rękę. To tajemnicza "A" !!
  - To przez moje szczęście na ciebie wpadam, a nie dlatego, że jesteś zamyślony. - Zaśmiała się.
  - Słuchaj, ja wiem, że pewnie się spieszysz na ... jesteś cheerleaderką ? - Zapytałem, widząc ją w stroju naszej drużyny. No nie powiem, wyglądała pięknie !
  - Tak, jestem. Caroline i Cristal mnie w to wciągnęły. O, Cat też się przyczyniła. - Wzruszyła lekko ramionami. No nie, ona nawet ramionami wzrusza z gracją !
  - Posłuchaj ... chciałabyś się wybrać ze mną w sobotę do kawiarni na kawę i ciastko ? Pogadamy, poznamy się lepiej ... - Zacząłem, a widząc jej rumieńce, uśmiechnąłem się szeroko.
  - Jako przyjaciele, czy jako ktoś więcej ? - Zapytała cicho.
  - Przyjaciele. - Odpowiedziałem pewnie, po jakimś czasie. Nie chcę jej do niczego zmuszać ... szczególnie, że pierwszy raz czuję się tak przy dziewczynie.
  - Zgoda. W sobotę o drugiej. - Podała mi dłoń, którą zamiast ścisnąć, pocałowałem.
  - Będę czekał z niecierpliwością. - Powiedziałem, odwróciłem się na pięcie i już miałem iść, ale ona złapała mnie za rękę, przez co nie mogłem odejść. - Tak ?
  - Anabella, ale mów mi Ana. - Odparła, puściła mnie i pędem pobiegła na salę gimnastyczną.
 Patrzyłem się dłuższą chwilę w jej stronę. Anioł ... po prostu anioł ! I do tego jest moją ... przyjaciółką. Przecież nie dam rady się przy niej hamować ! Się wkopałem ...

***
Nie mogłam się doczekać, aż w końcu dodam xD Moim zdaniem wyszedł mi całkiem niezły ... zdziwiło was to, że rozdział jest z perspektywy Harrego ? Bo mnie tak *O* Oczywiście w pozytywnym sensie xD Dzisiaj tak jakoś napisałam 3/4 tego rozdziału, gdyż mi się potwornie nudziło. No i miałam przypływ weny ! To teraz takie jedno pytanko: Co sądzicie o tym, że nasz Styles się zakochał ?
No nic, to wszystko ...
Bay <3

5 komentarzy:

  1. DZIĘKI SERIO "GRUBA LAURA Z TRĄDZIKIEM" Wspaniały rozdział, ale czemu LAURA! niee ;cc No cóż nowa miłość Harry'ego. Ciekawe :) Rozdział z perspektywy Hazzy świetny. Więcej poproszę !! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Laura, gdyż, iż, azaisz pokłóciłam się ostatnio z taką jedną i mi do głowy wpadło ... BEZ OBRAZY DLA WSZYSTKICH LAUR W ŚWIECIE ! LUBIĘ WAS, ŻEBY NIE BYŁO ! xD
      Dziękuję :D

      Usuń
  2. Haha świetny <333
    Ujrzeliśmy Harre'go od zupełnie innej strony.
    nie spodziewałam się tego! ;)
    Zakochał się??? ON???
    Powiedziałabym, że coś knuje ale dobra niech będzie. Jak to się mówi miłość zawsze zwycięży.
    Nie źle się uśmiałam jak czytałam te jego teksty do dziewczyny. Wydawał się przy niej taki nieśmiały, jakby nie wiedział co powiedzieć. Totalnie chyba dla niej stracił rozum ;D
    No ale wszystko jak to się mówi zostaje w rodzinie.
    Hm, Ana kuzynką Oliviera i Cristla? Oj, będzie ciekawie.
    'A' kurcze od razu przypomniały mi się słodkie kłamstewka za którymi tęsknie ;C
    No cóż to ja idę popłakać.
    Kocham <333

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham!!!!!!OLA:P

    OdpowiedzUsuń
  4. HARRY MA UCZUCIA?
    ALE SIĘ POROBIŁO....
    fajny, piszcie następne :)

    OdpowiedzUsuń