czwartek, 15 listopada 2012

Rozdział 8


Paczadełkami Cat

Reszta lekcji minęła dość ... spokojnie. Tak, jeśli spokojem można nazwać wyzywanie, droczenie się a nawet pobicie nauczyciela przez Alex ... ona to ma chyba jakiś specjalny program do walki, bo bije się w ręcz świetnie ...
- Jade, mówiłam ci tyle razy, nie wolno ci bić nauczycieli. - Powiedziałam poważnie do dziewczyny.
Ta tylko przewróciła oczyma, po czym poszła do dyrektora. Ja natomiast z Rose ruszyłyśmy na wf. Przebrane i wyszykowane czekałyśmy, aż zajęcia zaczną się z grupą aktorską, w której jest Perrie.
Graliśmy w dwa ognie. Nasza klasa, kontra ich. Oczywiście Tori wzięła i rzuciła piłką w Perrie tak mocno, że połowa tapety z jej twarzy odbiła się na piłce.
Ze śmiechem wyszłyśmy ze szkoły. Na parkingu zastałyśmy Alex, która przyglądała się aucie mojego brata. Przerażona spojrzałam na Rose.
- Alex, co ty robisz ? - Zapytała moje przyjaciółka.
- Nic ciekawego. - Uśmiechnęła się szeroko.
Wszystkie skierowałyśmy się do auta dziewczyn, po czym pojechałyśmy do nich.

 Dziewczyny szybko się przebrały, przygotowały, pomalowały itp. Następnie ruszyłyśmy do mnie, gdzie ja również się przygotowałam do imprezy. Gdy byłam w pokoju, zakładając naszyjnik, spojrzałam na zdjęcie moje i Nialla. Mieliśmy w tedy po 5 lat ... samotna łza poleciała mi po policzku. Uśmiechnęłam się, po czym zbiegłam (oczywiście w szpilkach) do kuchni. Po drodze zaliczyłam kilka(naście) upadków, ale to szczegół.
 - Żeby nie było, to my <3

- Dobra, możemy jechać. - Wyszczerzyłam się do nich szeroko.
- Wiecie ... mi osobiście nie chce się tam jechać. - Zrobiła grymas Rose.
- Oj, Tori. Jeśli chcesz istnieć w tej szkole, musisz chodzić na imprezy. - Wystawiłam jej język, a ona tylko przewróciła teatralnie oczami.
- Noo Rose, choć będzie Zayn… - wyszczerzyła się do niej Jade, a ona zabijała ją wzrokiem.
- Nie zapomnij że będzie też ten przesłodki Lou. – rzuciła Tori, gapiły się na siebie jakby miały się zaraz pozabijać.
- Ej uspokójcie się…. nie chce tu rozlewu krwi. – stanęłam pomiędzy nimi. - Zbierajcie się bo jedziemy do Cristal. – dodałam pociągnęłam je do wyjścia.
Z wielkim uśmiechem pojechałyśmy pod dom Cristal. Dom był ... troszeczkę większy od mojego ... Spojrzałam na dziewczyny, które miały buzie otworzone na oścież.
- Zamknijcie te buźki, bo wam mucha wleci. - Zaśmiałam się i wysiadłam.
We trójkę pokierowałyśmy się do środka, tym samym witając się z solenizantką, która nie była zadowolona widokiem Tori i Jade. Podałyśmy jej prezent, który ja wybrałam, po czym skierowałyśmy się w centrum imprezy. Muzyka była tak głośna, że ledwo słyszałam własne myśli. Stanęłam, obok wielkiego stołu z jedzeniem.
- Mogę prosić do tańca ? - Zapytał Hazza, podchodząc do nas.
Spojrzałam na dziewczyny, które z wielkim smailem pokiwały potwierdzająco głową.
- Jasne. - Zaśmiałam się i w raz z loczkiem poszłam na parkiet.
W tym momencie usłyszałam wolną muzykę. Spiorunowałam Harrego wzrokiem. Jedną ręką trzymał na moim biodrze, a drugą trzymał moją dłoń. Ja natomiast ułożyłam prawą rękę na jego ramieniu.
- Jak tam sprawa z Niallem ? - Zapytał po chwili.
- Nijak ... - Mruknęłam. - A z Caroline ?
- Pff ... już dawno zapomniałem o tej dziwce. - Prychnął.
- Ona w przeciwieństwie do ciebie, za tobą nie tęskni. - Wystawiłam mu język.
- Ja za nią też nie. - Udawał oburzonego.
- Widać, że udajesz. - Zaśmiałam się.
Mruknął coś pod nosem, a ja ze śmiechem patrzyłam na niego. Po pewnym czasie muzyka się skończyła, a ja dołączyłam do Rose i Alex.
- Cześć. - Podszedł do nas Lou, obejmując czule Elkę.
- No heeeej. - Powiedziałam jak małe dziecko.
- Siema. - Mruknęła niezadowolona Alex.
- Elo. - Uśmiechnęły się równocześnie Rosalie i Eleonor.
- Cóż, Eleonor, Louisie, to jest Rosalie i Aleksandra, ale mówcie do nich Tori i Jade. Rose, Alex, to jest Elka i Lou. - Powiedziałam, do każdego po kolei. - Chyba nikogo nie pominęłam, no nie ?
- Nie ominęłaś. - Poklepała mnie po ramieniu El.
- Oho. - Powiedziała zniesmaczona Alex, patrząc ... gdzieś.
Spojrzałam w tamtą stronę. Nie dziwię jej się ... Cristal i Niall wysysali sobie nawzajem twarze ... czułam, jak ogarnia mnie wściekłość. Miałam ochotę podejść do niej i jej przywalić prosto w twarz. W tedy wjechał wielki, sześcio piętrowy tort.
Gdy ta flądra oderwała się od blondyna, który gdzieś poszedł, podeszłam do niej.
- Po co to robisz ? - Wycedziłam przez zęby.
- Nie rozumiem. - Uśmiechnęła się chytrze.
- Posłuchaj, zostaw go, bo niepotrzebnie go zranisz. - Warknęłam.
- To juz moja sprawa, czy go wykorzystam, czy nie. A przy okazji, możesz dać już sobie z nim spokój. On jest mój. - Mruknęła.
Przesadziła ... chwyciłam ją za tył głowy i pchnęłam tak, że wleciała w wielkie ciasto.
- Smacznego. - Zaśmiałam się, zarzuciłam włosami i ruszyłam w stronę Tori i Jade, które zostały same.
Z otwartymi buziami patrzyły na mnie.
- No, no. Moja krew. - Zaśmiała się Alex.
- To było ... wow ... - Powiedziała Rose. - Słuchajcie, ja muszę iść na chwilkę na stronę.
- Spoko. - Powiedziałam i w tej chwili podszedł do nas Zayn.
- Musimy pogadać. - Mruknął, chwycił mnie za nadgarstek i zaprowadził w bardziej ustronne miejsce. - Co ty do cholery wyprawiasz ?! Cristal to ważna osoba w naszej szkole a ty masakrujesz jej przyjęcie ! - Wrzasnął.
- Ona wykorzystuje Nialla. - Powiedziałam, ze łzami w oczach.
- Nie chcę tego słuchać ! Jesteś po prostu głupią gówniarą ! - Ryknął. - Bezczelna ! To ja załatwiłem ci miejsce w elicie, a ty odwdzięczasz mi się w sposób, terroryzując Cristal ?! - Krzyknął.
Nie wytrzymałam. Wyrwałam się z jego uścisku i zaczęłam biec przed siebie. Po dotarciu do domu weszłam do pokoju i się spakowałam. Nie chciałam martwić Nialla, Louisa, Eleonor, Liama, Danielle, Tori, czy Jade ... po prostu musiałam odpocząć ...
Wezwałam taksówkę, która po chwili już była na miejscu. Westchnęłam. Wiedziałam, gdzie mam się udać...

____________________________________
A więc ... rozdział pisany bez weny ... co u mnie zdarza się dość rzadko O_o Dziękujcie Natalii, która cały czas mnie o niego dopytywała. Masz i się ciesz ! <3 Więc: WoW, to już 8 rozdział. Jak ten czas szybko mija xD Ja chyba więcej nie mam nic do napisania ... Natalia dodaje za mnie, bo mam dziwny komp, ale to dłuuuuga historia ;p generalnie mówiąc, czekamy na jej 9 ! Hip hip - Huuuuraaaa !!! <3

4 komentarze:

  1. Dopytywałam się , dopytywałam i w końcu napisałaś kocie <3 Jak zawsze cudowny rozdział, ale to przecież wiesz :*


    DLA CZYTELNIKÓW :

    Rozdział dodam na 99% w sobotę <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No męczyłaś mnie, że w końcu musiałam xD No oczywiście, że to wiem, ale możesz dalej mnie chwalić <3

      Usuń
  2. Kocham ! Kocham ten blog :D Uwielbiam czytać to opowiadanie ..ono rozśmiesza ,ale czasami też wzrusza ;** Za to cię/was kocham !!!

    Zapraszam.
    __________________________________
    http://ja-1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. zapraszam na nowy rozdział z perspektywy Loli. Jeśli interesuje cię "związek" Zayna i Loli i jej romans z Louisem to w tej właśnie sprawie wiele się wyjaśni. mam nadzieję, że rozdział cię zainteresuje i z chęcią skomentujesz go :)
    http://beautiful-famous-and-rich.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń