środa, 26 września 2012

Prolog


Perspektywa Rose

To już dziś, nareszcie spełnią się moja marzenia. Odliczałam do tego dnia od dłuższego czasu i nareszcie nadszedł. Nigdy nie sądziłam że dostanę taką szansę od życia, nawet o tym nie marzyłam. Nie wiedziałam że ktoś doceni mój talent i pozwoli mi go rozszerzać w najlepszej szkole w Londynie. Ale teraz od początku, nazywam się Rosalie Black i mam 18 lat. Pochodzę z Polski i dzięki moim wysiłkom razem z moją przyjaciółką Alex zostałyśmy wyróżnione i dostałyśmy stypendium w szkole dla uzdolnionych w Londynie. Moim talentem jest śpiew, ale to w malowaniu odzwierciedlam moje uczucia i przemyślenia. Jednak nikt nigdy nie widział moich prac, nawet rodzice, ani moja najlepsza przyjaciółka, a wręcz siostra Alex. Z wyjazdem wiążą się też złe momenty musze rozstać się z moim chłopakiem Wojtkiem, to była moja pierwsza prawdziwa miłość jesteś my razem od roku, ale naprawdę go kocham. Lecz musimy to zakończyć, bo wyjeżdżam na długo, a nie wierzę w związki na odległość. Mam zamiar się jeszcze z nim dzisiaj spotkać i poważnie porozmawiać. Jest 10, a z Wojtkiem umówiłam się o 12 spotkamy się w parku niedaleko mojego domu. Wygramoliłam się z łóżka i pomaszerowałam do łazienki, wzięłam szybki prysznic i ubrałam się w biały top na to założyłam morelową koszulkę na ramiączka, białe spodnie i morelowe szpilki. Dobrałam do tego niebieski łańcuszek i gotowa zeszłam do kuchnie gdzie czekało już na mnie śniadanko.
- Witam panno Black. – powiedziała miłym tonem moja gosposia.
- Dzień dobry Claro, co mamy dzisiaj na śniadanko :D – uśmiechnęłam się szeroko.
- Naleśniki z dżemem i kakao. – podała mi tace z jedzeniem.
- Dziękuję ci bardzo wygląda pysznie. – powiedziałam i poszłam do stołu, na szczęście mam tak szybki metabolizm że nie ważne co jem i ile to i tak mam ładną figurę. Jak zjadłam była już 11.35 więc postanowiłam wziąć Maxa i iść z nim już w stronę parku gdzie spotkam się z Wojtkiem. Z daleka już widziałam mojego chłopaka, a im bliżej byłam tym większe nerwy mnie zżerały.
- Cześć skarbie. – chciał mnie pocałować, ale ja odwróciłam głowę i jego usta wylądowały na moim policzku, a przez moje ciało przeszedł dreszcz.
- ejj mała co jest. – spojrzał mi prosto w oczy, umie wyczytać wszystkie moje emocje.
- Wojtek wiesz że wyjeżdżam do Londynu i to na długo… - zaczęłam.
- To koniec.. – spojrzała na mnie przenikliwie, na co ja tylko pokiwałam twierdząco głową, zamknęłam oczy i zagryzłam dolną wargę, zawsze tak robię jak się denerwuje. Poczułam jak mój chłopak raczej już były chłopak przytula mnie, ja bez wahania wtuliłam się w niego.
- Będę tęsknić Rose. – wyszeptał mi do uch i znów te ciarki na ciele.
- Ja też. Jak dojadę to zadzwonię obiecuje papa. – dałam mu buziaka w policzek i razem z moim psiakiem wróciłam do domu. Oczywiście nikt nie zauważył że nawet wyszłam, ale w tym domu to standard, mama zajęta jakimiś papierami, a ojca jak prawie zawsze nie ma w domu, codzienność. Pomaszerowałam do kuchni i dałam Maxowi pić i jeść, a potem poszłam do mojej sypialni ostatni raz sprawdzić czy wszystko spakowała i czy niczego ważnego nie zostawię. Do 18 mam jeszcze duuużo czasu więc postanowiłam pójść na zakupy może sobie coś upatrzę. Przez to że mój ojciec jest sławny prawie na każdym kroku towarzyszą mi fotoreporterzy, ale ja staram się nie zwracać na nich uwagi, a to trudne jak z każdej strony słyszy się : ‘’Rose uśmiechnij się’’ albo ‘’spójrz tutaj’’. Po około 30 min byłam w galerii i zaczęłam ‘’zwiedzać’’ moje ulubione sklepy typu Pepe Jeans, Bershka, Cropp, House itp. Kupiłam sobie kilka par długich spodni, ze względu tej ‘’wspaniałej’’ angielskiej pogody, dużo luźnych swetrów i 5 par butów. Oczywiście nie obyło się bez kupna miliona par kolczyków, bransoletek, naszyjników i okularów. Po zakończeniu zakupów zadzwoniłam po taksówkę żeby zawiozła moje zakupy do domu, a sama poszłam do Starbucks Caffe. Zamówiłam Caramel Macchiato i szarlotkę. Wzięłam mojego iPhona i weszłam na tt, fb i stronki plotkarskie, było tam kilka moich zdjęć, nie miałam ochoty tego czytać więc wrzuciłam telefon do torebki i właśnie dostałam moje zamówienie. Po zjedzeniu ciastka i wypiciu napoju spojrzałam na zegarek była już 16.30 więc czym prędzej zadzwoniłam po limuzynę ojca i po chwili czekania pojechałam do domu. Na miejscu byłam przed 17 więc wzięłam walizki dopakowałam moje nowo kupione rzeczy, schowałam ją do auta, pożegnałam się z Clarą i razem z moją mamą pojechałyśmy, na lotnisko które znajdowało się na obrzeżach miasta. Po siedemnastej byłyśmy w miejscu gdzie rozpocznie się moja przygoda. Pożegnałam się z mamą i poszłam na odprawę która zajęła trochę czasu. Podłączyłam sobie do telefonu słuchawki i włączyłam muzykę, nagle ktoś zasłonił mi oczy od tyłu byłam pewna że to Alex i się nie myliłam.
- Hej, ale się cieszę już nie mogę się doczekać :D – powiedziałam podekscytowana.
- Siemka ja tez już chcę tam być. – przywitała się.
- Szkoda tylko że będziemy tam późno, a jutro do szkoły trzeba wstać w końcu pierwszy dzień. – powiedziałam.
- Oj tam damy radę oby byli tam jacyś normalni ludzie, a nie jakieś diwy i gwiazdunie. – spojrzała na mnie Alex, okazało się że nasz samolot ma 30 min opóźnienie, więc wpadłam na genialny pomysł.
- Alex a co powiesz na mały pokaz talentów. – uśmiechnęłam się perfidnie.
- I tak mamy czas, a mały trening nie zaszkodzi :D – dodałam.
- Czemu nie a co śpiewamy ? – zapytała.
- Może ‘’ Take a Hint’’ ? – zapytałam a ona twierdząco pokiwała głowa, więc zaczęłyśmy. Wokół nas zebrała się grupka osób czekających na samolot, byli nam brawo jak skończyłyśmy, fajne uczucie właśnie dla takich momentów śpiewam, bo chcę tym uszczęśliwiać ludzi. Zaśpiewałyśmy jeszcze parę coverów i zabrzmiał głos młodej kobiety w głośniku ‘’Pasażerowie lotu do Londynu proszeni do bramki numer 5, powtarzam pasażerowie lotu do Londynu proszeni do bramki numer 5.’’ Ukłoniłyśmy się i szybko biorąc bagaż podręczny poszłyśmy w stronę bramki. Zajęłyśmy miejsca na końcu samolotu i zapięłyśmy pasy. Zamknęłam oczy i czułam jak moje życie w sekundę zmienia się o 180°.

___________________________________

No cześć wam ;D Jak wam się podoba prolog i moja postać Rose. Pierwszy rozdział pojawi się za parę dni będzie napisany przez Aleksandrę która wciela się w moją przyjaciółkę Alex. Czekam na wasze opinię w komentarzach <3
CZYTASZ = KOMENTUJESZ <3

5 komentarzy:

  1. Zapraszam cię na mojego nowego bloga http://paradise-of-dreams3.blogspot.com/ Liczę na szczere opinie kogoś utalentowanego<3
    +Z góry przepraszam za spam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. cześć :) na moim blogu pojawił się 2 rozdział i mam nadzieję, że on ciebie zainteresuje. liczymy na szczere komentarze i dużą liczbę wejść oraz obserwujących. http://beautiful-famous-and-rich.blogspot.com/ - jenny ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow! masz talent, ciekawie się zapowiada i mam nadzieję, że szybko pojawi się pierwszy rozdział :**

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie napisany. Świetny rozdział. ;)

    OdpowiedzUsuń